▼

ALERGIA NA PSZENICĘ TO NIE TO SAMO CO DIETA BEZGLUT. wyjaśniam I JESZCZE O CO CHODZI Z TYM ORKISZEM

▼

19 paź 2013

Pasztet z fasoli mung

To kolejna potrawa, do której stworzenia użyłam fasoli mung.
Zaczarowała mnie ta fasolka.
Nie trzeba jej namaczać wcześniej, szybko się gotuje, a do tego jest delikatna w smaku.
Podjadałam ja taka ledwo ugotowana, w ogóle nie przyprawiona.
Pyszna.
Jeśli nie wiecie gdzie ja znaleźć, BadaPak ma ja w swoim asortymencie tutaj: KLIK




 400g fasoli mung
sól, pieprz
1 łyżka masła klarowanego
2 posiekane cebule
1 marchewka
1 cała pietruszka (korzeń + natka)
1 ostra papryczka
1 zabek czosnku
2 łyżki płatków owsianych
2 jajka

Fasolę gotujemy do miękkości.
Cebulę oraz pokrojone w kawałki marchew, korzeń pietruszki i papryczkę przesmażamy na maśle. Pod koniec smażenia dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek.

Gdy fasola będzie miękka, odlewamy wodę. Dodajemy przesmażone warzywa. Wszystko mielimy na gładka masę (można użyć maszynki do mielenia lub blendera). 
Do masy dodajemy jajka, płatki owsiane i posiekana natkę pietruszki. Doprawiamy sola i pieprzem.
Mieszamy. Przekładamy do foremki keksowej.

Pieczemy w nagrzanym do 180st.C piekarniku ok. 45 minut.   
        
 

2 komentarze:

  1. Uwielbiam takie pasztety! Samo zdrowie!
    U mnie numerem 1 jest wciąż ten z czerwonej soczewicy;) Z fasoli mung jeszcze nie robiłam, ale mam opakowanie fasoli w domu, więc kto wie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie pasztety są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zajrzałeś.