Moim zdaniem, zanim pójdzie się do lekarza po leki apteczne, warto skorzystać z domowych receptur. Zwłaszcza gdy jesteśmy na początku choroby i objawy są jeszcze dość łagodne.
Na blogu prezentowałam już syropy z sosny
KLIK i
KLIK oraz z mniszka lekarskiego
KLIK. Te syropy jednak, aby z nich korzystać w zimie, szykujemy już wiosną/latem. Czym zatem się leczyć, gdy nie uszykowaliśmy sobie nic wcześniej?
Jednym ze sposobów jest przyszykowanie sobie syropu z cebuli. Można, aby podkręcić jego działanie, dodać jeszcze trochę czosnku.
Taki syrop powinien pomóc w kaszlu czy przy lekkim bólu gardła. Mogą go pić i dorośli i dzieci. Mi ostatnio pomógł w walce z anginą syna - i chociaż nie obyło się bez farmakologii, to dzięki temu syropowi z chorobą uporaliśmy się dużo szybciej, bo już na drugi dzień silny ból gardła był tylko wspomnieniem.