Jakiś czas temu natrafiłam na płatki gryczane w sklepie. Z ciekawości kupiłam.
Wczoraj użyłam ich pierwszy raz do owsianki.
Jednak nadając nazwę przepisowi pomyślałam, że to tak naprawdę nie jest owsianka. Owsianka - bo zawiera płatki owsiane. Moja nie posiadała nawet ziarenka owsa, więc głupio tak jakoś...
Dlatego moja owsianka to nie owsianka, a gryczanka. Myślę, że taki mały zabieg językotwórczy lepiej odda to czym jest ta potrawa.