Naszła mnie ochota na słodkości. Niestety piekarnik mój ostatnio ledwo działa, więc myślałam o czymś bez pieczenia.
Sama już kiedyś mini-pączki smażyłam (TUTAJ), jednak do usmażenia kolejnych najbardziej nakłonił mnie wpis Tysi (TUTAJ). Był on inspiracją, chociaż tak naprawdę musiał powstać od nowa. Inne mąki, inne proporcje, dodatki. Nie mniej Tysia narobiła mi smaka... :)


