Leżała w lodówce.
Biedna czekała na swoja kolej.
Biała rzepa.
Nie chciałam jej jak zwykle jedynie zetrzec i tak podać.
Tym razem musiałam coś do niej dodać.
Padło na czerwona kapuchę.
I to był dobry wybór.
Powstała różowa surówka :)